Witam w Raju!
-
Pomysł na e_Mietków jest rozwijany od przełomu wieków, sukcesywnie. Wywodzi się z prostej strony domowej, rozbudowywanej stopniowo wraz z kolejnymi sesjami WS, KS i Zero Beaufortów S. - stąd też pewna rozwlekłość.
-
Teraz nowy layout, jakieś komponenty, ale też hołd w kierunku korzeni, kiedy w chaosie powstawał e-Mietkoow i tak koniec końców w chaosie funkcjonuje (albo w tzw. underground). Wraz z nowymi potrzebami serwis rozwijał się w stronę Dziennika Pokładowego, lokalnej Grupy Dyskusyjnej, uporządkowanej chronologicznie Galerii i innych. Wszystkie są obecnie zaniechane. Nowa platforma integruje przestrzeń istniejących wymiarów lokales e-windsurfingu.
-
e_Mietków jest niezależny, niekomercyjny, ale skrycie wspierany przez niejaki entuzjazm.
***
Mając na szczególnej uwadze głębokie poszanowanie długoletnich tradycji serwisu, zobowiązuje się do przekazywania bezpośredniej, prostej i rzetelnej informacji o lokalnych wydarzeniach i społeczności lokales;-) Tak, ale ponieważ stronę uaktualniam nieczęsto i w temacie orientuje się nie bardziej niż podpowiada windguru, zatem wszystkich bardziej zainteresowanych odsyłam na forum, gdzie można samemu tworzyć, dobierać, nawet komentować upragnione informacje.
***
Windsurfing na Mietkowie poprawi Ci zdrowie,
ale w przypływie huraganowej złości może połamać kości, hyhy.
Teraz nowa wersja strony: surf24.xt.pl,
która w sumie.
_Spot
Mietków! -
jeden z kilku większych zbiorników w południowo-zachodniej Polsce.
|
Przy
średnich warunkach wiatrowych ślizg na przeciwległy brzeg zajmuje
kilka minut i co najważniejsze nie można zabłądzić.
|
Zbiornik retencyjny Mietków jest faworytem do listy światowego
dziedzictwa surfingowego UNESCO - (ang. United Nations Extraordinary
Surfing Conditions Organization; Organizacja Narodów Zjednoczonych
do Spraw Surfingu) - warto wiedzieć |
Mietków i po prawej Proszkowice.Ciekawy kształt z
długą linią brzegową, system półwyspów i wysp, czysta woda i
kameralna poza weekendami atmosfera stanowią ciekawą alternatywę dla
wielkiego brata.Plaże i orientacyjne
kierunki dojazdów są zaznaczone żółtymi strzałkami, różowe strzałki
wskazują kierunek płynięcia łososia atlantyckiego na tarło. Ponieważ lokalny światek windsurfingowy podzielił się na zwolenników jednego i drugiego rozlewiska, utarły się dwa slogany:
|
Widok
od strony Wrocławia: Po lewej mistyczna góra Ślęża, za nią góry Sowie, a po prawej Karkonosze. Mietków zajmuje w tej mistycznej scenerii zaszczytne, centralne miejsce. Legenda Prasurfślężan głosi, że Cyrkulant z Zachodu, kapryśny syn wielkiego biesa meteorologicznego Wichuropęda, rozpędziwszy się atletycznie na Atlantyku, opiera się na karku Karkonoszy, potem ociera zmęczone czoło na Ślęży i gna wzdłuż Mietkowa (wcześniej zwanego Wietrzygonem) pędzony biesowym porywem przez Polskę na wschód. Nawet teraz w wybrane dni można poczuć dziki wir powietrza za jego plecami... |
Widok na Mietków z
przestrzeni kosmicznej...
Wyraźnie widać, że zbiornik budzi zainteresowanie nie
tylko lokalnie ale i tych co z kosmosu.Na zdjęciu widoczne jest koryto
Bystrzycy Kłodzkiej. W zbiornikach zaporowych występuje koryto
głównego nurtu, mieszanie wód jest mniejsze niż można było
przypuszczać, co przy samooczyszczaniu biologicznym z pewnością
wpływa na niepogarszanie klasy czystości, zgodnie zasadą pływów
Mietkowa: co raz wpłynęło musi wypłynąć. |
Pozdrowienia dla wszystkich
surferów mietkowskich(widok na zbocze mistycznej Ślęży w stronę Mietkowa) |
|
|
_Mity i fuckty
- Ze żwirów z dna Mietkowa wypiętrzyła się pobliska mistyczna góra Ślęża, która w rzeczywistości jest wydmą.
- Mietków jest zbiornikiem naturalnym, bo zapora usypała się samoistnie ze stateczników zrywanych na mistycznej mierzei wschodniej.
- Infrastruktura "Euro Mietków - 2012" zakłada surfingowe połączenie z Proszkowicami na braterskich zasadach odstąpienia części silniejszego wiatru za czystszą wodę, zastrzeżenia budzi tylko sformułowanie jak bardzo.
- Przekwalifikowanie Mietkowa na ujęcie wody pitnej dla miasta Wrocławia jest sposobem na szeroką propagandę windsurfingu
- Pogłębiarki przygotowują dno Mietkowa do używania nowoczesnych, coraz dłuższych stateczników i zasilają wodę w glinkowy ferment jako marker ułatwiający rozróżnienie pomiędzy błękitną wodą a niebem podczas front i backloopów
- Ochronę dla lokalnej populacji coraz delikatniejszego sprzętu windsurfingowego ma stanowić założenie ścisłego rezerwatu surfingowego na Mietkowie
- Nowa jednostka na układzie si - kWh - kilowiatrogodzina używana jest do określenia ilości kilometrów które można przepłynąć przy danym wietrze w czasie 1 godziny. Przy wietrze jednostkowym charakteryzuje sprawność aparatu windsurfingowego. Trwają prace nad adaptacją istniejących liczników do nowych potrzeb.
- Wielu zapaleńców odkryło tutejsze doskonałe warunki do uprawiania skialpinizmu turystycznego, dlatego plaże Mietkowa nie wyludniają się nawet zimą. Najpopularniejsze są zjazdy pod ramie po tamie.
- Wyłączając zawiesinę, komponent biologiczny i chemominerały woda z Mietkowa ma pierwszą klasę czystości i jest zalecana do picia dla poprawy samopoczucia.
- Na Mietkowie wiatr obdarza wszystkich po równo, prędzej czy później, każdy równo dostaje po dupie.
- Pierwotne plany budowy zapory zawierały projekt elektrowni wodnej napędzającej windsurfingowe turbiny wiatrowe na przeciwległym brzegu. Niestety wiatr napędzał wentylatory silniej niż elektrownia, a turbina zasysała wodę do Mietkowa przez Bystrzycę aż z Odry, hałasując przy tym okropnie.
- Mietków wypada najlepiej w porównaniu z każdym innym zbiornikiem. Najlepiej pływałoby się na każdym innym zbiorniku.
- Pływanie po Mietkowie wciąga, głównie wiry.
- Wiatr na Mietkowie wieje na zawołanie. D o n o ś n e.
- Panta Rhei, a szczególnie właśnie w Bystrzycy.
- Patrząc wstecz, Mietków wydaje się coraz przyjemniejszy!
_FAK! - intrygujące pytania do redakcji zestawione z wyczerpującymi odpowiedziami
Q: Przyjechałem na Mietków i co dalej?
A: Masz szpej i wieje - bez zbędnej zwłoki taklujesz i pływasz do końca -
sił lub wiatru.
Masz szpej ale nie wieje - czekasz aż zacznie wiać do końca - dnia lub
cierpliwości.
Nie zabrałeś szpeju, a wieje - wracasz z powrotem przez lokum sprzętu do
któregoś z powyższych punktów - opanowany lub wkurzony.
Nie zabrałeś szpeju i nie wieje - podziwiasz ogrom zbiornika i wracasz do
swoich spraw - z satysfakcją lub bez.
Nie masz szpeju i nie zależy ci na wietrze - rozkładasz leżak, wyjmujesz
kanapki, zarzucasz przynętę i zalewasz robaka.
Q: Chciałbym poskakać w Mietkowie jak na morzu.
A: Jedyny klif został zasypany piaskiem z Majorki i zaczarowany w bajeczną
rivierę, pozostają skoki na mietkowskich zmarszczkach. Bliżej brzegu
nawietrznego fala jest jednolita, niska, krótka i często nieobecna, z
drugiej strony znajduje się toń, ta sama po której się pływa, po przeciwnej
stronie znajduje się fala nieobliczalna i arcyzdradziecka, w sam raz do
chop-hopów, najbardziej do tych niekontrolowanych. Udogodnieniem jest
bliskość twardego gruntu, zwykle betonu z wieńca.
Q: Uczyłem się windsurfingu na Kanarach, a doszkalałem się na Maui, chcę
dalej rozwijać się na Mietkowie, jakie żagle powinienem posiadać poza 4.0?
A: Ponieważ Mietków jest zbiornikiem bardziej wymagającym, to dostarcza w
zamian więcej emocji, ale aby prawdziwie zachłysnąć się ekscytacją, należy
poskramić każde panujące tu warunki, zalecane więc jest posiadanie kilku
żagli w przedziale możliwości i więcej, zawsze wg rozkładu ciągu
geometrycznego, np tak: 4.0, 5.3 i 7.0 (z tym że szmatkę poniżej 5 można
równie dobrze oprawić w ramkę i zachować sobie jako souvenir z jakiegoś
lastminute na Antypodach).
Q: Wybieram się na Mietków, co powinienem zabrać poza sprzętem WS?
A: Nic więcej, w przeciwnym razie uzdrowisko Proszkowicka-Woda.
Q: Czy ustawienie strapów ma znaczenie?
A: Nie ma żadnego, strapy są symetryczne.
Q: Chcę się szkolić w freestyle'u na Mietkowie, czy będzie fajnie?
A: Nie.
Q: Jakie ustawienie wpłynie najbardziej na nautykę deski na Mietkowie?
A: Ustawienie na desce pogłębiarki.
Q: Jak uniknąć awarii na wodzie i towarzyszącego zażenowania?
A: Wystarczy zejść z wody na chwilę przed wystąpieniem awarii, proste.
Q: Jaki jest dylemat mietkowskiego komiwojażera przy spotkaniu z zaporą?
A: Co milsze: pędnik czy deska.
Q: Czy napoje izotoniczne działają?
A: Tak, bardzo.
_Media o nas
- Surf-Time, "Mietków Windsurf Paradise to rajski spot, na którym zawsze panuje wiosna!"
- Surf-Surf Magazin, "Mietkoow - dolnośląskie Havvaje!"
- New Surfentist, "Mietków Windsurf Paradise to rajski spot, na którym katapy przytrafiają się rzadziej!"
- TVN-surf24, "Łamiemanie reguł na wściekłym czopie - oto czym jest Mietkowo!"
- Surf-Wprost, "Mietków Windsurf Paradise to rajski spot, na którym nawet początkujący kręcą rufy w ślizgu, chyba że jest inaczej!"
- E.T. "mM-YethCoof!"
- Newsurfweek, "Mietków Windsurf Paradise to rajski spot, na którym nie ma windsurfingu innego aniżeli w ślizgu!"
- surf-Gazeta.pl, "AAietkoovv VVindsurf Paradize! to strona po-tworna, z polotem tworzona, po lotach na mietkowie tworzona!"
- Mietkowski Biuletyn Akwenowy, "Lago di Garda, Neusiedler See, Mietkoow Windsurf Paradise!"
- Squad i Magazyny Windsurfing, "Mietkoow Windsurf Paradise - progresywny spot czop-hopowy"
- "Mietków Windsurf Paradise - przyjedź, zobacz, zwycięż!"
- "Mietków Windsurf Paradise - Windsurferzy rozpędzeni na cztery wiatry"
- "Mietków Windsurf Paradise - strona inna niż inne"
- "Mietków Windsurf Paradise - spot na którym."
- Antysurf, "Mietkow Windsurf Paradise to strona chybiona. Prowizoryczny skład treści gubiących sens w każdym zdaniu (zob. [21]). Teksty żadne, bez wyrazu, bez nic. Błąkające się mętne dygresje, chybione aluzje, puste słowa. Nawet błędy gramatyczne semantyczne każde. Lapidarny ćwierćstyl, wtrącany niespodziewanie i nieodpowiednio, drażniąc, burzy i tak z trudem montowane mdłe pisanie nietrafne, wymiotne. W skrócie, przerażająco rozwlekła, niepotrzebnie nadmiarowa, ciemna masa zbytecznych, niedobranych sformułowań i niedobór zwięzłości. Merytoryka zerowa: testy pędników RDM, wypożyczalnie nad Morzem ●, tricki tj. chacho switch stance - niedoczekanie. Bezsensowne nawijanie scrolla. Szkoda prądu."
_Lokalne organizacje WS
- Firanici grupa entuzjastów tzw. gigatrymu1; sympatyzujący z rdmptorystami.
- Kontrafiranici grupa miłośników taklowania bezfiranowego. Adepci arystotelowskiej szkoły logiki i zdrowego rozsądku, stawiający na bezkompromisowe pływanie, nie dając wiary zapewnieniom, że odpuszczenie cokolwiek przyspiesza, wręcz przeciwnie. Miłośnicy ciągu w poprzek i walki z przeciążeniami na haku. Zaprzeczają istnienie komfortu, jako pojęcie niepotrzebne.
- Rotorowcy grupa błyskotliwych surferów przerzucających kambajer.
- Antyrotorowcy dynamiczne stowarzyszenie zrzeszające surferów głównie nowej generacji, zaciekle nastawionych na progres. Zrzeszeni z trudem znoszą proste ślizgi dłuższe niż 50m i zwykle odczuwają potrzebę zakończenia ich przez atrakcyjny manewr albo po prostu przez jakąś glebę.
- Palacze surferzy obcujący na codzień ogromną ilością węgla. Pierwsi wprowadzili miarę zwęglenia sprzętu, którą podaje się procentach jako wartość opałową. Wartość opałową oznacza się odwrotnie proporcjonalnie w procentach. 0% oznacza pospolity epoksyd, który wg miary ma bardzo wysoką wartość opałową, a 100% oznacza najbardziej poszukiwany w pełni szlachetny węgiel. 40% węglowodoru z grupą hydroksylową występuje najczęściej monopolowo. Niestety w procesie technologicznym precyzyjna korekta zwęglenia nie jest możliwa poprzez przypał.
- Surfobiści zapaleni surferzy odczuwający lęk przed surfowaniem.
- Ksenosurfobiści surferzy stanowiący oś zagorzałych przeciwników kita, deskorolki i snowborda, jako odmian i ewolucji nieudanych. Zimą przechodzą w szus. Pojęcia spocków, grabów i ollie są im wstrętne.
- Rdmptoryści zgromadzenie zwolenników sylwetek smukłych i profili płaskich. Zrażeni tężyzną i rozpasaniem, fascynację pokładają w nikłości i elastyczności; Czasem występują jako nieumiarkowani palacze, paradoksalnie mogą być jednocześnie formułalistami.
- Złomiarze charakterystyczna grupa surferów posiadających - bardzo roztropnie - zawsze przy sobie cały dostępny takielunek. Często członkowie tej właśnie organizacji mają najlepiej dobrany sprzęt w ulotnej chwili tzw. otaklowywania (nie mylić o opieprzaniem się na plaży zamiast pływania). Środkiem transportu szpeju nie jest zwykły pojazd, lecz surfmobil2; alternatywne określenie nadawane społeczności ws przez społeczność parasolkarzy.
- Parasolkarze chłopcy z latawcami, względnie parasolkami; dedalistyczne określenie, dyskryminujące szlachetną idee wyniesienia napędu w pobliże ciągu wiatru słonecznego.
- Formułaliści nieformalne określenie grupy drobiazgowych surferów preferujących pełne kształty, tzw wide-body.
- Surfrażystki organizacja lokalnych surf-bojowczek walczących z wiatrem o prawo drogi również dla kobiet.
- Kontrasurfpozycjoniści ogół surferów pływajacych po przeciwnej stronie akwenu i wszyscy spoza ogółu surferów pływających po tej samej stronie.
- Prestiżnauci surferzy, którzy odkryli nowe powołanie w momencie, gdy sam ślizg okazał się niewystarczający; szlachetna grupa, która szerzy oświatę i z niekłamanym zapałem oraz satysfakcją zapoznaje innych surferów z najnowszymi trendami i technologiami. Stanowią słuszną przeciwwagę dla panoszącego się dezlansu.
- Zeroprestiżnauci surferzy niezrzeszeni, mający sobie za kpinę karkołomne wizje projektantów i rozmyślne kalkulacje handlowców. Pływają na zeszłorocznym sprzęcie, skazani na z góry przegraną pogoń za wynalazkami tak nowatorskimi, że konstruowanymi dopiero na przyszły sezon i niemal w niczym nie przypominającymi już swoich beznadziejnie prymitywnych pierwowzorów.
- Gigatrym jest jedną z dominujących technik trymu, wyróżnia się szczególnym naciskiem na stopę masztu. Preferowany przez surferów o nieprzeciętnej wiedzy i doświadczeniu w temacie; Tao firanitów, często praktykowany przez rdmptorystów.
- Surfmobil dowolny środek lokomocji roztropnego surfera, w środku tak szczelnie wypakowany szpejem, że w razie wodowania jego wyporność zawiera się w zakresie 105-150L, pozwalając na komfortową halsówkę z powrotem do brzegu. Próba powtórnego pakowania na spocie często ujawnia niedogodność braku miejsca dla kierownika.
_Model w-surfingu opracowany na omawianym akwenie, ten sam.
- Żagiel ma to do siebie, że kiedy wieje to żagiel sobie matowieje.
- Pianka to nie pancerz, piance pojawia się nowe pęknięcie lub kilka kęsów...
- Na każdym spocie piwo najlepiej wygląda i smakuje z pianką
- raz na 10 pływań pęka gdzieś żagiel lub listwa przebija kieszeń...
- raz do dwóch razy w sezonie łamie się maszt dziurawiąc zwykle kieszeń masztową, potem rani ręce..
- raz w sezonie podejrzanie ginie cenny drobiazg takielunku np. stopa, przegub, bloczek...
- raz w sezonie zrywa się któraś z trymlinek...
- nowe buty neoprenowe przecierają się pod koniec sezonu...
- raz na dwa lata przelatuje się przez żagiel na drugą stronę, albo folia sama wyrywa się z brytu...
- raz na dwa lata urywa się statecznik...
- raz na dwa lata przecierają się linki trapezowe...
- raz na trzy lata pęka bom...
- raz na trzy lata zakopuje się na plaży samochód i co najmniej 2h trzeba go szarpać w błocie(...gorzej w glinie...) koniecznie spalając przy tym sprzęgło: fota
- pianka rozłazi się po około 4 latach...
- raz na 6 lat bom ułamuje dziób deski...
- raz na 6 lat nastaje totalna flauta, gdy właśnie odpoczywa się na przeciwległym brzegu...
- trapez jest niezniszczalny...
- raz doznana kontuzja przypomina o windsurfingu nawet zimą, kolejną...
- nowa deska jest już przestarzała w następnym sezonie i ma dużo gorsze parametry od najnowszych konstrukcji...
- raz na trzy żagle kupuje się nowiutki bubel markowej firmy, który jest gorszy nawet od wcześniejszych modeli: wyjaśnienie
_Ja i sprzęt
|
To są bardzo cenne
zdjęcia, |
_Kwestia sprzętu
Problematyka sprzętu, tutaj szczególnie wyborów i niejednokrotnie dramatycznych jest jak zwykle otwarta. Generalnie są trzy warunki dopasowania do spełnienia. Dopasowania sprzętu do wymagań, dopasowania sprzętu do umiejętności i dopasowania sprzętu do sprzętu. I teraz moje zasadnicze zalecenie jest takie, że wszystko powinno być dopasowane. Natomiast, ontologicznie gdy sprzęt jest jaki jest, wtedy jest nieinaczej i my dopasowujemy się do niego w trybie windsurfingu pasywnego.
_Jeden z 7 niebiańskich dni
|
|
W 2000r. zaznaczałem w kalendarzu wszystkie wietrzne i słoneczne dni, na koniec podsumowanie - 7 prawdziwie żeglarskich dni (4%sezonu) - to był dobry sezon! Wiadomo, śródlądzie nie rozpieszcza. |
_Lokalna prawidłowość pogodowa
...jeśli za oknem mamy lekkie gięcie konarów, a foty meteosata obwieszczają rozpogodzenie, to wielce prawdopodobne, że można załapać się na wichurę, której zresztą żadne prognozy moga nie wywróżyć i odwrotnie: rozkładając w pełnym słońcu minimalistyczny takielunek, a widząc nacierające cumuluso-nimbusy, lepiej się nie spieszyć - tu jednak może równie dobrze rozwiać się jeszcze bardziej; poza tym zwykle pojawiający się deszcz wróży koniec wiania, chyba że burza, jeśli zaś zacina kapuśniaczek i wieje konkretnie, to znaczy, że pływamy na drodze wyjątku, a na takiej drodze się nie cackamy, tylko pływamy na pełnym gazie, no. :-)
_Wiecej niż połowa strony!
Witam w więcej niż połowie strony o Mietkowie! Korzystając z tej okazji zapraszam do przeczytania anegdotki o Bofortach: [Anegdotka o Bofortach]
_Kilka fotek z pleneru i zdawkowy komentarz
_Jazda na Mietków
|
|
_Poza sezonem
_Artykuł o statecznikach
Na koniec zapraszam do przeczytania mojego artykułu o statecznikach. Napisałem to będąc jeszcze w liceum, jakieś 7 lat temu. Do tej pory zdążyłem już pozrywać większość swoich oryginalnych stateczników i generalnie często pływam na tych wykonanych przez siebie. Mam ich w sumie dziewięć na różne warunki na wodzie. Dzięki nim mogę pływać zarówno na 100l desce z 9m żaglem jak i z 5,5m żaglem przy 6B na 65l wyporności. Odpowiedni komplet stateczników, to znakomite poszerzenie możliwości posiadanego sprzętu. Ponadto do niedawna pływałem głównie na żaglach „Pacific”, przy których trudno nadążyć za biegającym po bomie środkiem ożaglowania. Właściwy fin stabilizował nieco całość sprzętu powyżej tych 4B. Tutaj nie ma lipy, masakrystyczne strzały potrafią wyłopotać źle dobrane żagle na wióry... [anegdotka].
surferów przepłynęło przez e-Mietków,
głównie ja.
Posłowie:
Ostatnio uaktualniam treści bardzo nieczęsto, zrezygnowałem z... na bieżąco,
bo raz że... i w ogóle... nie jest takie... poza... a także... zatem nie...
aż się samo... w końcu.
Informacje:
Już w momencie powstania cała strona zyskała nowoczesną funkcjonalność,
dedykowane skrypty obsługują zawartość w pełni dynamiczną - w czasie
rzeczywistym cała treść dezaktualizuje się automatycznie!
Ostrzeżenie:
Przekaz podprogowy, poniżej 4B.
Uwagi:
Uwaga na kamienie.
Zadanie kłamu:
Treści zawarte tutaj i powyżej mogą niesłusznie. Poza upustem fascynacji,
jak przez potężny zawór bezpieczeństwa, chroniący przed eksplozją z
entuzjazmu, strona jest generalnie kpiną z czasem karykaturalnych warunków w
jakich surfuję. TYMczasem: większość tekstów ma nacechowanie "żarto-bliwe,
i-roniczne, ze stosunkiem, jakimś takim, żartobliwym do tematu i do samego
siebie..." - ale mniejsza o to.
...a teraz coś z zupełnie innej beczki:
http://www.us-trip.yoyo.pl/











Zawsze
z prędkością windsurfingową: @85km/h, 
Transformacja
typu zima/wiosna z widokiem na Mietków
